niedziela, 5 sierpnia 2012

IMTBL - ROZDZIAŁ 38

                                                                              38.
*Oczami Harrego*
Leżałem w swoim pokoju myśląc o Pauli. Strasznie bałem się, że już nigdy nie będzie tak jak przedtem.
- Harry możesz zejść na dół? - zawołał Lou - mamy gościa
Zastanawiałem się kto  dobił się do nas o 23:30 .
Gdy zszedłem na dół zamarłem.
- Witaj Harry - powiedział z powagą pan Rob
- Dobry wieczór - odpowiedziałem niepewnie i usiadłem na kanapę.
- Chciałbym was szczerze przeprosić Paula mi wszystko wyjaśniła. Musicie mnie jednak zrozumieć. To moja córka i do teraz jestem w ciężkim szoku.
- Rozumiemy pana - powiedział Niall
- Czujemy się w pełni odpowiedzialni za to co się stało i my także jesteśmy wściekli . - dodał Liam
- Chcemy ją teraz wspierać na każdym kroku - oznajmiłem
- No i o tym chciałem z wami pogadać. Jutro przylatuje moja żona z malutką Mandy. Nie mam zamiaru na razie  mówić jej o tym co się tu działo.
- Rozumiemy ale do czego pan teraz zmierza ? - zapytał Zayn
- Chcę aby Paula odpoczęła. To, co przeżyła naprawdę ją dołuje mimo że tego nie okazuje! W przyszłych dniach będzie miała badania. Na pewno będzie wykończona , więc mam prośbę. Zostawcie ją w spokoju.
- Ale jak?! Dlaczego!?! - nie opanowałem gniewu
- Wiem, że bardzo wam na niej zależy. Ale zróbcie to dla jej dobra...
- Ja ją kocham!!! Rozumiesz człowieku ?! Nie dam sobie rady bez niej! Wiem, ze zawaliłem ale zrobię wszystko by to naprawić! - wykrzyczałem mu
- Harry ale.....
- Dlaczego pan nam to robi?  Jeśli uważa Pan że jeśli przestaniemy się spotykać Paula będzie szczęśliwa to nawet pan sobie nie zdaje sprawy jak bardzo się pan teraz myli! - wybiegłem do swojego pokoju
- Zrobimy jak pan chce ale tylko dla dobra Pauli! - usłyszałem głos Liama.
Rozłożyłem się na łóżku i nie mogłem zebrać myśli.
W głowie miałem tylko mojego aniołka.
Po 2 godz. rozmowy z ojcem Pauli chłopaki wpadli do mnie.
- Dlaczego się zgodziłeś Liam ? - spytałem z powagą.
- Bo uważam że Paula potrzebuje teraz trochę spokoju - odpowiedział
- A co ty do cholery możesz wiedzieć ? - znów nie panowałem  nad sobą
- Harry uspokój się - powiedział Zayn siadając blisko mnie
- Uspokoić się ?! Jak?! Przecież ona jest dla mnie wszystkim! - powiedziałem ze łzami w oczach
- Nie bądź samolubny. Paula dużo ostatnio przeszła. Może nie wygląda, może udaje, ale jej psychika nie jest już taka sama! Napad w parku mógł się dla niej gorzej skończyć. Zrozum to w końcu i przestań myśleć o sobie - bronił się Liam - Daj jej trochę czasu.
On miał rację. Myślałem tylko o sobie. Myślałem o swoich uczuciach. 
Nie pomyślałem nawet co czuje moja dziewczyna.
Straszne... Chłopcy chcą dla mnie jak najlepiej a ja się na nich wyżywam.
Spróbuje dać jej czas, ale na pewno będę o niej myślał. Na pewno będę tęsknił za jej obecnością! 
Będę się za nią modlił każdej nocy. Nie zasłużyła na to co ją spotkało!
- Przepraszam was. Ja po prostu nie wiem czy dam radę odpuścić - powiedziałem skruszony
- To tylko na  jakiś czas. Będziemy tu z tobą. Uwierz Harry, nam też nie jest wcale łatwo - poklepał mnie po plecach Louis
- Liam gniewasz się ? -spytałem 
- Nie, no co ty. Wiem jak się czujesz. Jest ok.
Jak dobrze że mam chłopaków! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz