39.
Po śniadaniu pojechałam z tatą na badania.
- Jak się czujesz ? - spytał Dr. Luke
- Świetnie! Nic mnie już nie boli - odpowiedziałam szczęśliwa
Po przyjeździe do domu czekała na mnie niezwykle miła niespodzianka.
- MAMO!!! - krzyknęłam rzucając się na nią - Jak dobrze że jesteś !
- Też się cieszę! A teraz poznaj swoją siostrę - dała mi na ręce bąbla zwiniętego w kłębek koca - to jest Mandy.
Siostrzyczka była cudowna! Od razu ujrzałam podobieństwo do mamy. Miała te same oczka.
Rodzice zostawili mnie sam na sam z nowy członkiem naszej rodziny.
- Jaka ty jesteś śliczna Mandy! - powiedziałam trzymając ją na rękach - Chyba czas byś kogoś poznała.
Zadzwoniłam do Harrego aby przyjechał i zobaczył moje małe cudo. Dziwne. Nie odbierał. Dzwoniłam do pozostałej czwórki. To samo. Kurde! Co jest grane?!
Znów mnie zostawili? Sama nie chciałam w to wierzyć . Jednak wszystko na to wskazywało.
Przypomniałam sobie że zeszłej nocy tata gdzieś jechał o późnej porze.
Bałam się że mógł nagadać coś chłopakom...
Gdy tylko mama zabrała ode mnie głodna Mandy ja poszłam do ogrodu, by spytać tatę o wczorajszą noc.
- Gdzie wczoraj pojechałeś tato ?
- Musiałem przemyśleć kilka spraw.... - odpowiedział szczególnie zamyślony
- Ale gdzie konkretnie byłeś?
- A czy to ważne?
- Tak. Jak najbardziej!
- Pojechałem do parku. Czy coś się dzieje?
- Harry i spółka nie odbierają ode mnie telefonów! - oburzyłam się
- To chyba nie moja sprawa Paula!
- Tak,masz rację. Przejdę się do nich - oznajmiłam
- Myślałem że skoro mama i Mandy przyleciały to będziesz chciała się nimi nacieszyć.
- Tak tato. chcę! Ale pragnę żeby chłopaki też poznali moją siostrę!
- Wybacz ale nie zgadzam się na twoje wyjście - powiedział z powaga a mnie zamurowało
- CO?!
- To, co słyszałaś. Pobądź trochę z rodziną. Sama mówiłaś że te chłopaki nie odbierają twoich telefonów. Pewnie nie ma ich w domu.
- Może masz rację. Idę do siebie - poddałam się i pocałowałam tatę w czoło.
*Oczami Harrego*
- Co jest loczek? - spytał Lou
- Dzwoniła - powiedziałem oschle.
- Do nas tez - stwierdził Niall
- Długo mamy jeszcze czekać? - spytałem
- Nie wiemy. Jej tata ma dać nam znać - powiedział Zayn
- Załamuję się! Wiem to - oznajmiłem
- Jesteśmy z tobą! - przytulił mnie Liam
- Tęsknię za nią. A co jeśli ona stwierdzi że ją olewam i zerwie ze mną?
- Nie olewasz jej. Ona cę kocha Harry! Nie zrezygnuje z ciebie! - powiedział Lou
- Ale może powiedzmy że pan Rob to wszystko wymyślił ? Że my się od niej nie odwracamy. Że myślimy o niej...
- Pan Lajon pewnie jej to wytłumaczył. To chyba jednak dobrze jej zrobi - powiedział Zayn - A teraz niespodzianka ! Mam nową część FIFY !!!ROBIMY TURNIEJ! KAŻDY KONTRA KAŻDY !
- Okej , chodźmy! - powiedziałem z udawanym entuzjazmem
A teraz taka sprawa ! JEŚLI CHCECIE ŻEBY PAULA I HARRY SPOTKALI SIĘ W NASTĘPNYM ROZDZIALE TO PISZCIE !!
MAM NADZIEJĘ ŻE NADAL CZYTACIE BLOGA TAK WIĘC POKAŻCIE ILE WAS JEST !! BŁAGAM ! CHODŹ RAZ ZRÓBCIE TO DLA MNIE !!
o BOŻE....jAKIE TO PIEKNE!
OdpowiedzUsuńTy masz talent! I to gigantyczny!!!!!!
Chciałabym piać tak jak ty....cieszę się, że weszłam na tego bloga....bo było warto!
I oczywiście chcę aby Harry i Paula się spotkali w następnym rozdziale i chcę aby on jej wszystko wytłumaczył. Że to jej ojciec wszystko wymyślił...
Kurde...KOCHAM TEGO BLOGA!
Pozdrawiam i życzę duużo weny;]
http://together-forever-in-love-for-you.blogspot.com/