VIII
Nie mogłam zasnąć. Zachowanie Harrego nie dawało mi spokoju. Postanowiłam do niego napisać.
do: Harry :D
Loczku! Mów co się stało!!! Nie owijając w bawełnę
twoje zachowanie wieczorem było conajmniej dziwne.
Odpisz proszę..
_____________________________________________
Kurde! Jutro przyjeżdża ta jego Lizzy. Może on naprawdę za nią tęskni?
No nic, czekałam na odpowiedź do 1 w nocy. W końcu zasnęłam
*Oczami Harrego*
Nie wytrzymam tak dłużej! Nie umiem skupić żadnej myśli. Wszędzie jest ona...W sumie to był fajny dzień. tylko ta końcówka gdzie ona zniknęła gdzieś z Zaynem na 30 min. Ciekawe o czym gadali? Gdzie byli? Najwidoczniej dobrze się razem bawili bo wrócili prztuleni do siebie.
Napisała do mnie... Nie odpiszę jej bo potem nie będę umiał skończyć...A przecież jutro , tzn dziś przyjeżdża Lizzie.. Mam wrażenie że ostatnimi czasy to nie ona była dla mnie najważniejsza i nie myślę teraz o mamie.
HARRY STYLES OTRZĄŚNIJ SIĘ W KOŃCU !!
Wstałam dosyć późno bo aż o 11! Od razu wyszukałam telefon wśród poduszek, aby sprawdzić czy Harry odpisał.
Niestety. Loczek totalnie mnie olał, a ja nie wiedziałam o co mu chodziło...
No cóż. Musiałam się pakować - następnego dnia miał zacząć się BootCamp. Na szczęście moja przyjaciółka przyszła mi pomóc.
- A więc bierzesz się za całą piątkę?
- No co ty głupia! - krzyknęłam - My się tylko przjaźnimy
- Taaaaak.... jasne. Zostaw chociaż jednego dla mnie! Co prawda nie widziałam ich jescze na oczy ale to nic.
- ty się lepiej za pakowanie weź a nie - pokazałam jej język
Wielkie pakowanie zakończyło się ok 14. Po obiedzie postanowiłam odwiedzić Nialla żeby pogadać.
W drodze do domu blondaska widziałam Harregi i tą jego dziunię.. Byłam wręcz pewna że mnie widział a nawet nie przyszedł się przywitać....
* Oczami Harrego *
Godzina 12.
- Haroldzie? - ten głos znałem od roku
- Lizzie, słońce! Nareszcie! - zeszłem do niej na dół by się przywitać a ona wskoczyła na mnie i zaczęła całować...
- Nawet nie wiesz jak się cieszę że tu jestem! - Krzyknęła
Zaprowadziłem ją do mojego pokoju. Patrzyłem na nią. NIe ma co, MAM GUST DO DZIEWCZYN!!!
Była boska i seksowna!
- Opowiadaj jak tam w pracy ?
- Całkiem nieźle! Dostałam awans! Jestem sekretarką w firmie.
- No to gratuluję kochanie! - pocałowałem ją w czoło - Pójdę po coś zimnego do picia. Czekaj i nie próbój uciekać!
- Ani mi się śni! - odparła tym seksownym głosem
Wziąłem colę z lodówki i 2 szklanki i ruszyłem na górę
Chyba wiedziałem co mnie czeka...Rozumiem, dziewczyna się stęskniła ale żeby od razu wszystko seksem zaczynać?! Ja bynajmniej nie miałem na takie igraszki ochoty.
- Kochanie - Lizzie wydusiła z siebie jakieś napalone dźwięki - Pragnę cię!
Rzuciła się na mnie gdy szedłem po schodach. Nie dałem rady! Upadłem. Rozlałem colę, potłukłem szklanki i zacząłem symulować skręcenie stopy
- Jeju! Przepraszam! Ja nie chciałam - powiedziała to prawie płacząc
- Nic nie szkodzi. Co prawda trochę boli ale dam radę..Tylko pomóż mi wstać i posprzątać.
I tym o to sposobem uchroniłem się od jakiegokolwiek stosunku z Lizzie ... :D
Iiiii?? Jak się podoba? ?!
KOMENTUJCIE !!!!!
Rozdział 9 wieczorem ( być może ) tylko pokażcie że go chcecie !! <3
Ja chce rozdział 9 ! Jestem ciekawa co będzie z Paulą i Harry'm.. Dowiem się w następnych rozdziałach, tak więc szybko dodaj kolejny ! <33
OdpowiedzUsuńoo tak. pisz koniecznie. ;*
OdpowiedzUsuńczekam z niecierpliwością. ; D