XVII
Kilka dni później dobiegł końca X FACTOR. Chłopcy jako One Direction zajęli 3 miejsce. Byłam z nich strasznie dumna! podobno Simon Cowell od razu podpisał z nimi kontrakt.
*Pół roku później*
Siedziałam wieczorem z laptopem na kolanach i czytałam plotki o 1D. Chciałam się dowiedzieć co u nich słychać bo minęło 6 mies. odkąd się z nimi gadałam. Byłam ich wielką fanką. Uwielbiałam wszystkie ich piosenki.
W którymś z serwisów plotkarskich wyczytałam , że Harry spotykał się z wieloma kobietami. Najpierw ze starszą od siebie o 15 lat Caroline, którą kojarzyłam, a potem z jakąś blondi z teledysku.
Nigdy bym nie pomyślała że z Harrego taki podrywacz...Ze mną był całkiem inny!
Rano jak zawsze słuchałam rozmów mamy i taty, że życie w Londynie nie ma sensu, bo powoli bankrutujemy...Tata powiedział że poważnie myśli o powrocie do Polski na stało i podobno znalazł juz tam jakieś mieszkanie dla nas.
Byłam smutna ale wiedziałam że tata robił to dla naszego dobra.
Po śniadaniu wyszłam do pracy. Odkąd mamie zostało już tylko kilka tygodni do porodu systematycznie bawiłam się w sprzedawcę, kiedy tylko mogłam.
W sklepie nie było ludzi więc postanowiłam posprzątać sobie pod ladą.
- Dzień Dobry bardzo! - krzyknął jakiś chłopak
- Ciasto bananowe prosimy - odparł następny - Hallo! Jest tu ktoś?!
Wstałam spod lady i mnie zamurowało. to byli moi chłopcy!!!
Po sześciu miesięcy wrócili!
Łzy napłynęły mi do oczów.
- No nareszcie! Aha! I do zakupów poproszę doliczyc jeszcze tego słodkiego lizaka w kształcie serduszka dla ślicznej pani ekspedientki - powiedział szarmancko Zayn
- Kochanie! /Żyjesz?! - krzyknął do mnie Lou
Bez słowa wybiegłam na zaplecze. Płakałam. Nie widziałam ich od połowy roku. Myślałam że nasza znajomość już dawno się skończyła. A tu oni zjawiają się jak gdyby nigdy nic i znów zmieniają mój świat...
- Paula, słonko! Co jest? - spytał Liam
- ja, ja ... nie wiem co powiedzieć - wykrztusiłam płacząc
- Nic nie mów. Masz prawo byc na nas zła - powiedział Harry - W sumie to ci się nie dziwię.
- Nie widziałam was pół roku! CZy wy wiecie że ja mam uczucia?!
- Życie piosenkarzy trochę nas pochłonęło. W szybkim czasie wylecieliśmy do USA na koncerty, a potem musieliśmy nagrywać płytę - wypalił Niall
- Dzwoniłam , pisałam...
- Niestety ludzie z wytwórni kazali nam zmienić numery. Wiemy, jak podle postąpiliśmy . Chcemy ci to wynagrodzić - powiedział Hazza lekko się uśmiechając.
- Dlaczego tak się mną przejmujecie ?
- Bo to z tobą się zaprzyjaźniliśmy na śmierć i życie! To ty byłaś przy nas w najważniejszych chwilach . tego sie nie da zapomnieć - powiedział ze łzami Lou - Jesteś niezastąpiona!
- Mamy wolny cały miesiąc i jesteśmy do twojej dyspozycji! - szturchnął mnie Zayn
- Wiecie co?! Przychodzicie tu sobie jak gdyby nigdy nic i zaczynacie się od razu tłumaczyć. Ale jakoś żaden z was nie pomyślał żeby mnie przytulić! - powiedziałam z udawanym smutkiem
- I w tym pięknym momencie chłopcu dosłownie rzucili się na mnie . Oprócz HArrego...
- Hazza! Ty się nie stęskniłeś? - spytałam
I gdy chłopcy mnie wreszcie puścili podszedł Harry.
- Oczywiście że się steskniłem! - pocałował mnie w czoło i zaczął mnie dosłownie gnieść .
Po minucie znów dołączyli chłopacy.
- Awwww! Jakie to słodkie! - zawołała mama widząc nas.
- Ooo! Dzień dobry ! - chłopcy przywitali się z nią , całując ją w dłoń
- Wygląda pani kwitnąco - stwierdził Liam
- Tylko trochę pani zgrubła - wypalił Louis a mama zmierzyła go gniewnie - No przepraszam! Wiem że naszej Pauli trafiło się rodzeństwo! GRATULUJEMY !!
- Napewno chcielibyście aby te wszystkie uściski trwały wieczność... Ale ja na to nie pozwolę. Chłopcy, skoro tu wróciliście to pomogę wam trochę zejść na ziemię .
- A konkretnie to co pani ma na myśli ? -spytał trochę wystraszony Niall wżerając chrupki
- Miałam nadzieję że pomożecie Pauli przy towarze. Sama bym to chętnie zrobiła ale Mandy nie jest tym pomysłem za bardzo zachwycona!
Mandy to będzie moja siostra !!!
- Nie ma sprawy. - stwierdził Liam - chętnie pomożemy!
- Nie macie wyjścia - powiedziała moja rodzicielka dając im słodkie czerwone firmowe fartuszki - Wyglądacie nieziemsko!
Mama wyszła a ja z chłopakami przez 2 godz. gadałam o ich bajecznym życiu. Okazało się jednak że wcale nie tak kolorowo. Psychofani, paparazii itd.
- Musimy się zwijać rozpakować wszystko, - stwierdził Zayn
- Odprowadze was do drzwi - zaproponowałam
Pożegnałam się z chłopakami. Przy drzwiach Harry pocałował mnie w policzek i dał karteczkę na której było napisane:
// Ty, ja, dziś - park - godz 18 . Będę czekał choćby całą noc! \\
Baardzo słooodkie. <3.
OdpowiedzUsuńCzekam na rozwinięcie sytuacji. :D
Pozdrawiam.
Już się nie mogę doczekać spotkania Harry'ego i Pauli ! Rozdział świetny i szybko dodaj kolejny ! <333
OdpowiedzUsuń