środa, 16 maja 2012

IMTBL ROZDZIAŁ 2

                                                                     II 
Niedaleko Niall'a stało 4 słodkich chłopaków. Jeden z nich w końcu do nas podszedł.

- Dziewczyno! Twoje wykonanie było zawodowe! Gratulacje. Jestem fanem twojego wokalu i loków - powiedział naprawdę przystojny mulat
- Hahaha Dziękuję. - odpowiedziałam
- Tak wogóle to jestem Zayn 
- Miło mi . Paula jestem. A teraz - odwróciłam się do Niall'a - Gadaj!
- Widzisz tych chłopaków w oddali ? Wraz z Zaynem i z nimi jestem w boysbandzie. - powiedział podekscytowany.
- Ale jak to ? 
Niall wyspowiadał się jak to wspaniałomyślny Simon C postwanowił stworzyć boysband.
- To chyba fajnie!
- To jest genialny plan! Chłopaki !! - Niall zawołał przystojniaków stojących w oddali - chodźcie tu na chwilę
- Co jest grane bracie? - zapytał koleś z bananem na twarzy
- Poznajcie moją koleżankę Paulę.
- O o o ... Hej! Gratuluję występu. Spotkamy się ponownie na bootcampie. - odezwał się lokaty przyjaciel Niall'a - Jestem Harry, to jest Louis, Liam, Zayna już chyba poznałaś.
- Dzięki , Harry tak ? Słuchajcie, co powiecie na oblanie naszego sukcesu w McDonaldzie ? - zaproponowałam
- Jestem Za! - krzyknął od razu Niall

W Macu dużo gadaliśmy i śmialiśmy się, chłopcy okazali się być genialnymi towarzyszami. Czas przy milkshakach szybko nam leciał.

- No a jak będziecie się nazywać? - zapytałam
- Sam niewiem, może hmm.. THE SEXY BOYS ? 
- Tak Louis, to jest zaiste wspaniała nazwa - odpowiedziałam - ale chyba nieodpowiednia
- Co?! Uważasz że my nie jesteśmy seksowni ? - oburzył się Harry
- Nie, nie o to mi chodzi, tylko że ...
- Dobra, już dobra spokojnie - uśmiechnął się zabójczo Hazza
- CHyba czas na nas - Powiedział Liam
- Tak, Liam ma rację, w domu pewnie się martwią. - zgodziłam się z Liamem
- Odwiozę was, jestem wozem- zaproponował
- Dziękujemy tatusiu - odezwał się Niall

Po 20 minutach byłam w domu. Wcześniej wymieniłam się nr. telefonu z chłopakami.
W domu czekał na mnie Michael no i oczywiście zaniepokojeni rodzice.

- O Hej rodzinko ma! Cześć kochanie - dałam buziaka Michaelowi
- Gdzie byłaś? - zapytał tata
- Byłam w X Factorze
- Słucham? - niedowierzała mama
- Dostałam się dalej - krzyknęłam szczęśliwa
- Naprawdę? To cudownie! - ucieszył się tata
- Ok jestem trochę zmęczona więc porywam Miśka na górę.

Wzięłam Michaela na górę. Chciałam być z nim sam na sam. W zachowaniu mojego chłopaka bbyło coś dziwnego.

- Michael, coś się stało ? - spytałam po 5 minutach ciszy
- Kogo ty z siebie robisz co?! 
- O co ci chodzi? Ja tylko...
- Mój ojciec obiecał ci stanowisko sekretarki w naszej firmie, powiedziałaś, że tego właśnie chcesz, a nie bawić się w jakąś kreaturę.
- Ja tylko chciałam spełnić moje największe marzenie. Udało mi się!
- To jest beznadziejne! 
- Jeśli to jest beznadziejne, to dlaczgo grupa specjalistów przepuściła mnie dalej co? 
- Może z litości. Może puściłaś jakąś bajeczkę że masz raka, że jesteś bezdomna czy coś takiego.
-Wyjdź! - powiedziałam w miarę spokojnie
- Kochanie ja chcę tylko wskazać ci właściwy kierunek
- Michael wyjdź bo zawołam tatę i on ci w tym pomoże .

Wyszedł...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz