XIV
Ogarnęłam się i poszłam na spotkanie z Lou. Był wyraźnie roztrzęsiony.
- Louis Mów co się dzieje !
- Harry odchodzi z zespołu - powiedział smutno
- Jak to ?! - zamurowało mnie
- Lizzie z nim zerwała. Tak poprostu.
- Chyba wiem o co chodzi...
- Błagam! Pogadaj z nim! Proszę cię! - powiedział błagalnym głosem
- Ale wydaje mi się że on nie chce ze mną gadać.
Opowiedziałam Louisowi o statniej rozmowie z Hazzą.
- Daj mu szansę. To jest takie ważne.
- Mogę spróbować ale ty musisz go namówić na to spotkanie!
- Okej, już lecę. Jak coś to wyślę ci sms co i jak - pocałował mnie w policzek i pobiegł przed siebie
Poszłam do pokoju. Opowiedziałam o wszystkim Cher. Ona naprawdę bardzo mnie wspierała.
Poczułam że jeśli Loczek naprawdę odejdzie to ja też.
CZekałam na wiadomość od Lou chyba do 22.
- Mamy to! Powiedział że będzie czekał za 10 min w parku.- napisał
Super! 10 min ? Nawet nie zdążę się wyszykować - pomyślałam ale w sumie to po co.
Poszłam tam...ZObaczyłam Harrego siedzącego na ławce z dłońmi w twarzy. Był smutny .
- Harry ? - podeszłam cicho do niego.
- Myślałem że nie przyjdziesz. 2 minuty spóźnienia - powiedział z lekkim uśmiechem
- UPS. Pzrepraszam ale trochę tu ciemno i pobłądziłam ale już jestem!
- Powiedz mi, dlaczego ja zawsze zawalam? Dlaczego to ja zawsze jestem ten najgorszy? - powiedział ze łzami w oczach
- Przestań Wcale tak nie jest!
- Nie wierzyłem ci a to ty byłaś jedyną prowdę mówiącą osobą. Czuję się jak śmieć!
- Harry , nie możesz winić się za to że ją kochałeś.
- Kochałeś... taaa to dobre słowo. Kochałem ją na początku. A potem ktoś inny skradł moje serce - popatrzył na mnie a ja odwróciłam wzrok
Przemilczałam to.
- Przepraszam po raz kolejny - powiedział jak skopany pies
- Już się nie gniewam - przytulałam go.
- Naprawdę?
- Tak! Na ciebie nie potrafię się za długo gniewać. -puściłam mu oczko
- Wiesz co? Jesteś najlepsza!
- Taak,. Wiesz, nie chcę się tym za bardzo chwalić więc z grzeczności nie zaprzeczę.
Harry tylko się zaśmiał
- Nie odchodź z 1D ani z programu! Macie wielkie sznase żeby to wygrać.
- Nie wiem co myśleć
- Poprostu zostań. Jeśli ty odejdziesz to ja razem z tobą! - zrobiłam śmiesznie wyglądającą minę
- Jesteś naprawdę słodka kiedy robisz minę smutnego psiaka. CHyba nie będę się opierać - uśmiechnął się szczerze - Nie zapomnij że spóźniłaś się 2 min. CHyba wiesz co to oznacza? - zapytał ruszając brwiami
- Nie Nie przypominam sobie.
- To oznacza kochana 2 buziaki! - pokazał mi policzek
- Boże! Co ja z tobą mam! - nie zastanawiając się dałam mu po buziaku w policzek a on zanim zdążyłam się wycofać... POCAŁOWAŁ MNIE!
TAK! BYŁO WSPANIALE. I tak! Chciałam aby ta chwila trwała wieki.
- Przepraszam! Znów! Chyba za bardzo się pośpieszyłem.
Nic nie odpowiedziałąm. Zasygnalizowałam mu że jest mi zimno więc zdjął swoją bluzę i okrył mnie .
Po 20 min, patrzenia w gwiazdy co było trochę nudne postanowiliśmy wrócić do hotelu. Harry odprowadził mnie pod same drzwi, złapał za rękę i powiedział :
- Jestem pewny że tylko ty mogłaś sprawić żebym został. Dziękuję że jesteś.
- Zawsze do usług - pokazałam mu język
- Do zobaczenia - pocałował mnie w policzek i odszedł.
Obudziłam Cher i opowiedziałam jej o wszystkim.
Następne dni były takie jak poprzednie: próby i jeszcze raz próby.
W walce o półfinał z Rebeccą Gergudon przegrała...moja CHER!!!. Myślałam, ze nigdy się po tym ciosie nie pozbieram. Chłopcy jednak pomagali mi jak tylko mogli żebym nie złapała doła.
Jakoś przezyłam.
Tydzień po eliminacji CHER w programie zaśpiewałam ' FRIENDS ' - AURA DIONE z dedkacją dla chłopców , Maddie i Cher.
POszło mi nieźle jednak chyba nie przypadłam do gustu widzom.
Stytuacja zrobiła się tragiczna gdy sie okazało że o finał walczę z ... ONE DIRECTION.
Pomimo wysokiej stawki wspieraliśmy się nawzajem.
Wszystko mieli załatwić widzowie.
I stało się.
- A do wielkiego finału przechodzi... ONE DIRECTION!
Te słowa wywołały u mnie wewnętrzny smutek. Nie płakałam nie chcąć ujawniać moich prawdziwych uczuć.
CHłopcy natychmiast zaczęli mnie ściskać. Zamiast cieszyć się wygraną byli takk samo przygnębieni jak ja.
Jurorzy także przybiegli aby się pożegnać i powiedzieć choć kilka miłych słów..
- Paula! uwerz że zmieniłaś ten program na lepsze. Jestem pewnien że drzwi do wielkiej kariery nie są dla ciebie zamknięte! Jesteś najlepsza! - głos zabrał Simon
No i zaczęłam wyć!
Chłopcy pomogli mi się spakować , gdyż tata po mnie przyjechał
- No chłopcy mam nadzieję że w którymś z odcinków zaśpiewacie "Forever Young " Jak mi obiecaliście.
- Dla ciebe wszystko - powiedział Lou
- Świetnie się z wami tu bawiłam. Mam nadzieję że mnie kiedyś odwiedzicie i że wam sodówa do głów nie uderzy.
- Wrazie co ty nas otrząśniesz - powiedział Niall
- Nawet nie wiesz, jak nam przykro! - stwierdził Liam
- Spoko ludzie! To nie koniec świata! Przecież teraz wasza kolej! Wygracie to! mówię wam!
- Dzięki za wsparcie - Zayn mocno mnie przytulił
Chłopcy zeszli ze mną na dół po czym zostawili mnie samą z Harrym. Tatę widziałam w oddali.
- Nadal nie wierzę że mnie opuszczasz! - powiedział ze smutną miną
- Daj spokój bo się poryczę! Świat się nie kończy Harry. Obiecaj tylko że wrócisz!
- OBIECUJĘ! - mocno mnie przytulił i pocałował w czoło.
Odjechałam ze łzami w oczach
Noo dziś to rozdział rozmiaru MAX normalnie!
Jak się podoba? Jesteście smutni że Paula odpadła z X FACTORA?
PIszcie <3
Dziękuję że jesteśćie! KOCHAM WAS ;**
Kurcze no ! Rozdział zajebisty, a na końcu prawie się popłakałam.. Czekam na kolejny rozdział, bo chce się dowiedzieć co będzie z Paulą i Harry'm ! Nowy dodaj jak najszybciej ! <3333
OdpowiedzUsuńJak dla mnie BOMBA. <3. Ciekawa jestem co będzie dalej z Hazzą i Paulą. Czekam na więcej. ;**
OdpowiedzUsuń