XI
W następnych dniach dość dużo się działo. Byłam w wraz z Cher w grupie Cheryl Cole. Dawałam z siebie wszystko a jurorzy i widzowie to doceniali.
Nie miałam jednak czasu żeby pogadać z One Direction ( Harry wymyslił nazwę zespołu tak zostało ) i z tego powodu było mi niezwykle przykro. Dobrze, że miałam Cher.Ona okazała się być moją najlepszą przyjaciółką.
Gadałyśmy o wszystkim. Chociaż rywalizowałyśmy ze sobą w programie to nie odczuwałysmy tego aż tak bardzo.
W 4 tygodniu mieliśmy śpiewać miłosne piosenki. Wybrałam "Nothing's gonna change my love for you". Wybrałam tą piosenkę chyba z myślą o ... Harrym! Czułam że powoli się w nim zakochuję i to mnie wkurzało.
- Czy ta piosenka jest dla kogoś szczególnego ? - zaptał Simon
- Hmmm... Nie. poprostu ją uwielbiam. Ale jeśli chcesz to mogę ją zadedykować Tobie ! - puściłam mu oczko
- W takim razie zaczynaj.
Zaśpiewałam tą piosenkę tak, jakby na widowni siedział tylko LOCZEK!
- Wiesz, czuję się wyjątkowo przez twoją wymuszoną dedykację ale cóż. Zaśpiewałaś to tak że teraz mam ciarki!
No i zaczęło się słodzenie.
Po chwili znalazłam się za kulisami, w oddali ujrzałam 1D i Harrego z ... Lizzy ?! WTF?!! Chłopcy pomachali mi serdecznie a ja już miałam do nich podbiec gdy nagle ktoś zaczął mnie całować. ... To był MICHAEL!!! Złapał mnie za rękę i wyraźnie chciał mnie wyciągnąć do pokoju. Zobaczyłam tylko smutną minę Harrego, który na widok mnie i Michaela mocniej przytulił lalę. Potem gdzieś poszli. Odwróciłam się do zwyrodniałego eks i przywaliłam mu z pięści w twarz. On zaczął mnie szarpać. Lou , Zayn , Niall i Liam od razu przybiegli z pomocą. Odciągnęli tego tempaka ode mnie.
- Niech to się jeszcze raz powtórzy to się za ciebie zabierzemy!
Michael najpierw stał jak wryty po czym sobie poszedł.
Od razu zaczęłam płakać.
- Już dobrze! Nie płacz, jestesmy tu! - przytulił mnie Liam - On cię już nie tknie, już my o to zadbamy!
Szybko po incydencie przybiegła Cher, gdyż chłopcy musieli uciekać na scenę. Cher usiadła przy mnie a ja się ogarniałam. Ku mojemu zdziwieniu dosiadła się do nas Lizzie
- Czy ty płakałaś? - spytała z troską
- Nie nie ja tylko....yy... wzruszyłam sie piosenką! - skłamałam
Pogadałyśmy jakieś 5 min i chłopcy wrócili. Lizzie od razu przylepiła sie do loczka, a temu to sie chyba niezbyt podobało.
- Pięknie zaśpiewaliście chłopcy - krzykneła Cher
- Dziękujemy nasz wierny fun clubie! - rzekł z usmiechem Lou
- Ludzie! Jutro mamy wolne od prób. Zróbmy sobie "kameralną posiadówkę" u nas w pokoju - powiedział Zayn
- Dobry pomysł. Skołujemy jedzenie, alko, jedzenie..- powiedział z wielkim entuzjazmem Niall
- Oczywiście jesteście zaproszone dziewczyny ! - Zayn puścił nam oczko - Na noc!
- Ale jak to? Przecież macie tylko 5 łóżek! - powiedziałam
- Coś wymyślimy! Przyjdźcie! Będzie zajebiście - odpowiedział Zayn
- A czy wszyscy chłopcy się zgadzają ? - spytała Cher
Oczywiście chłopaki tylko pokiwali głowami.
- Nie mogę się doczekać. Nareszcie was lepiej poznam - powiedziała zachwycona dziewczyna Harrego
Poszłyśmy z Cher i Lizzie do sklepu po jedzenie i wino limonkowe. Kiedyś próbowałysmy tego przed programem i nam zasmakowało.
Po powrocie zastanwiałyśmy się w co się ubrać. Postanowiłyśmy nie robić z siebie niewiadomo kogo, więc postawiłyśmy na leginsy i krótkie koszulki. Nie wymyślałyśmy też z makijażem. Wolałyśmy wyglądać naturalnie . W przeciwieństwie do Lizzy. Kobita wytapetowała się i ubrała tak kiczowato że aż żal było patrzeć.
Spakowałyśmy w plecak pijamy i nasze zakupy i posżłyśmy do chłopców aby miło spędzić z nimi czas.
Zastanawiałam sie czy Harry naprawdę myślał że po tym wszystkim zeszłam sie z Michaelem. Bałam się też że będzie robił wszystko abym była zazdrosna . . .
cały dzień czekałam na ten rozdział. :D
OdpowiedzUsuńdziękuję Ci bardzo. ;*