26
* Oczami Harrego *
- To może idźcie już do domu Pauli, a ja pojade po shake'i
- Okej. Pójdziemy okrężną drogą - powiedział Zayn co bardzo mi się spodobało.
Miałem genialny plan i od razu podzieliłem się nim z chłopakami. Im tez się spodobał.
Miałem jakieś 2 godziny. Musiałem szybko pojechac na lotnisko do pana Lajona.
Nie było go w domu, jednak Paula wspominała że ma jechać z panią Lajon na lotnisko. Wybrałem sie tam od razu
Już widziałem jak wchodzi do środka lotniska.
- panie Lajon! Proszę poczekać - dogoniłem go
- Harry? Witaj młodzieńcze.
- Panie Lajon musimy pogadać!
- Spokojnie okazało się że mam do załatwienia kilka spraw po południu więc dopiero wieczorem lecę do Polski - odparł
-Proszę wsiadać.
``W samochodzie''
- Chodzi o waszą przeprowadzkę - zacząłem
- aaaa Paula sie wygadała ?
- Tak! Bardzo nie chcę jej stracić!
- Splajtowałem Harry. Już nie mam po co tu siedzieć.
- Myli się pan,. Wiele osób uwielbia wasze produkty i wypieki
- Wiem, ale..
- Trzeba je tylko odpowiednio zareklamować. - przerwałem mu
- Mów dalej młody człowieku - powiedział zainteresowany
Opowiedziałem mu ten zabójczy plan.
- To jest genialne! - krzyknął radośnie.
- Naprawdę?
- Tak! Wiem, że jesteście niezwykle popularni
- Mi zależy tylko na tym abyście zostali.
- A mi zależy na szczęściu córki. Wiem, że bardzo sie kochacie. To poprostu widać gołym okiem
- Więc jak? Umowa stoi ? - upewniałem się
- Tak. Jeśli to się uda to gwarantuję wam zapas ciasta bananowego na cały rok - powiedział śmiejąc się
- Okej. A teraz muszę zajść tylko do MILKSHAKE CITY . chce pan napój ?
- Waniliowy poproszę.
Gdy zaszlismy do domu akurat przyjechał Harry i...TATA??!?!!?
- Tato! Miałeś lecieć z mamą! - wydarłam się
- Spokojnie kotku. Muszę załatwic jeszcze tylko kilka spraw . Mam lot o 20. O! Witajcie chłopaki -
Dzień dobry - powiedzieli chłopcy machjąc mu
- Nie rozumiem już nic. Okej. chodźmy się pakować
Zaprosiłam chłopaków do mojego pokoju, a ja poszłam zrobić coś do picia. Gdy wróciłam usłyszałam pod drzwiami że z chłopakami jest tata.
- Świetny plan chłopaki! - powiedział tata
- Ehmm...Jaki plan? - spytałam wchodząc
- Yyy... Harry postanowił zawieść twojego tatę na lotnisko - powiedział lekko speszony Zayn na co Hazza i tata spojrzeli się na siebie tak jakby pierwszy raz słyszeli taką rewelację.
- I co ? To jest ten plan ? - spytałam
- Nie! Chłpcy zostaną z Tobą u nas w domu przez te 2 dni. Będą cię pilnować. To jest ten plan - powiedział ojciec
- Ludzie z kim ja się zadaję?!
- Ok. lecę na miasto. Będę o 19. DO zobaczenia - powiedział tatko całując mnie w czoło.
- To jak?! Pakujemy mnie? -spytałam
- Taaa - mrukneli
Z pomocą chłopaków spakowałam się w 4 godz.
Sama nie mogłam w to uwierzyć.
Zrobiłam im kolację bo marudzili że ich głodzę.
O 19 przybył tata i po 30 min. żegnając się ze mną i chłopakami pojechał z Harrym na lotnisko
- To jak? Co robimy miśki ? - spytałam idąc do salonu
- Może jakaś komedia? - zaproponował Zayn
- Świetny plan! Poszukam zaraz czegoś
- A ja przygotuję popcorn. Wiem nawet gdzie jest - stwierdził Niall
Stałam wryta...
- Nie dziw sie tak Paula. On wywęszy jedzenie nawet na kilometr - powiedział Liam klepiąc mnie po plecach
- Chłopaki możemy obejrzeć moją ulubioną komedię - SPOSÓB NA BLONDYNKĘ?
- Pewnie! Lubię ten film - stwierdził szczęśliwy Zayn
Po godzinie wrócił Harry. Nie przeszkadzając usiadł koło mnie i objął ...
I co myślicie? Czy wierzycie że "PLAN" Harrego się uda?
Czy Paula i jej rodzina zostaną w Londynie ?
KOMENTUJCIE, PISZCIE ODCZUCIA!!!!!
Rozdział jest boski. Jak najszybciej dodaj kolejny. <3
OdpowiedzUsuńŚwietny rozdział. :* Wszystko musi się jakoś ułożyć. Wierzę w to. ;D
OdpowiedzUsuńDodawaj kolejny. ♥. Pozdrawiam.
http://your-voice-is-my-drug.blogspot.com/ Zapraszam serdecznie. ♥
OdpowiedzUsuń