poniedziałek, 11 czerwca 2012

IMTBL - ROZDZIAŁ 28

                                                                              28
Gdy loczek pokazał mi śliczną czerwoną sukienkę myślałam, że dostanę zawału.
- Nie mogę tego przyjąć.
- A to niby dlaczego ? - Spytał naburmuszony 
- Czy ty widzisz ile ta sukienka kosztuje ? 
- Ja tylko widzę jak TY slicznie w niej wyglądasz - zaczął całować mnie po szyi
- Kochanie nie tutaj - odepchnęłąm go
- Poprostu ją przyjmij. To jest prezent dla ciebie.
- Ale z jakiej okazji ? 
- Z okazji naszej dzisiejszej wieczornej randki.
- To nie powód by kupywać coś tak drogiego! - powiedziałam stanowczo
- Nie będę żałował pieniędzy na sukienkę dla ciebie. chcę ci pokazać że jeszcze potrafię zaimponować.
kupmy ją i wracajmy 
- Śpieszysz się gdzieś?
- Yyyy.... tak. Mama powiedziała, że muszę jej w czymś pomóc.Chętnie bym cię wziął ale na to jeszcze przyjdzie czas. - kręcił coś! Czułam to.
Harry odwiózł mnie do domu
- Będę za jakieś 2 godziny.
- Będę czekać - powiedziałam i pocałowałam go
Gdy weszłam do domu w kuchni trwały jakieś przygotowania , ale nie wiedziałam do czego.
- PAULA! Wyjdź stąd natychmiast! Niall zabierz ją! - krzyczał na ogół spokojny Liam
- HEJ! - oburzyłam się - O ile pamiętam to to jest także mój dom!
- Przykro mi ale nie dzisiaj. Idziemy na spacer - powiedział Niall zabierając mnie za rękę i wyprowadzając z domu.
Szliśmy jakimiś ulicami i wspominaliśmy początki naszej przyjaźni.
- Dobrze, że przyszedłem zapytać o tego chrupka.- zaczął
- Tak! Wspaniałe chwile - odpowiedziałam lekko się uśmiechając
- Ty byłaś wtedy taka zamyślona - powiedział rozbawiony - Pamietam to jak dziś
- Taa...
- Potem zapoznałem cie z chłopakami i od razu im się spodobałaś. Wszyscy podniecali się jaka to jesteś ładna i masz fajny głos. itd..
- O boże - stwierdziłam zażenowana - Naprawdę ?
- TAK! Gdy odwieźliśmy cię do domu pojechaliśmy do mnie. I to ja namówiłem Harrego żeby zrobił 1 krok - powiedział dumny
- Serio ? - Spojrzałam na blondyna wymownie
- Nie. Wszyscy go namawialiśmy
- Dlaczego nalegaliście żeby właśnie Harry do mnie napisał ? 
- Bo mu chyba najbardziej na tym zależało. Opoowiadał nam o Lizzie, że ją interesuje tylko seks, kasa i że nie był z nią szczęśliwy. Stwierdził że ty jesteś naprawdę super.
- Wow! - powiedziałam zaskoczona - Nie wiedziałam
- Wszyscy chyba chcielismy się do ciebie zbliżyć ale my chcieliśmy przyjaźni, To Harry chciał raczej czegoś więcej. 
- Mam Pytanie Niall
- Słucham słonko - na chwilę zatrzymalismy się
- Czy pochwalasz mój związek z Harrym ? 
- jakby nie patrzeć pasujecie do siebie. Jeżeli jesteście szczęśliwi to życzę wam wszystkiego dobrego. Wiedz, że ja z chłopakami będziemy cię wspierać - powiedział ze szczerym uśmiechem
- Dziękuję! To najważniejsze słowa z twych ust - przytuliłam mojego ulubionego głodomora .
Wrócilismy nie śpiesząc się do domu.
Od razu poszłam do kuchni ale ku mojemu zdziwieniu chłopców tam nie było. Przy stole czekał na mnie Harry. Nawet Niall się gdzieś ulotnił.
- O! Misiek! Ty już w domu ? - pocałowałam go lekko w usta
- Taak. Wyrwałem się szybciej
- Czyli dziś jest nasza ostatnia randka? - spytałam z miną smutnego psiaka
- Taa - odwrócił wzrok - Może zaczniemy się szykować? 
- To dobry pomysł . Idę do swojego pokoju a ty skorzystaj z sypialnie rodziców
Nie zważając na nic szybko wskoczyłam pod prysznic. 
Potem w szybkim tempie starałam się szukać nowej sukienki w mojej szafie.
Znalazłam ją!  Było pośród moich innych sukienek.
Zaraz!!! Przecież wczoraj wszystko popakowaliśmy z chłopakami!!
Zaczęłam się rozglądać po całym pokoju i myślałam że padnę. 
Wszystkie moje rzeczy znalazły się z powrotem na swoich miejscach! 
Zaczęłam wrzeszczeć. Harry szybko przybiegł żeby zobaczy co się dzieje. Gdy mu opowiedziałam o wszystkim , on stwierdził że nie ma czasu aby rozwiązywać takie problemy i nalegał żebym sie pośpieszyła.
Dziwne - pomyślałam, ale mu zaufałam.
Zrobiłam sobie lekki makijaż , założyłam sukienkę i zeszłam na dół. Harry czekał...
- WOW! Ty... Wyglądasz jak anioł!!! - wydusił z zachwytem
- A myślałam że w tej sukience wyglądam jak bogini seksu - pokazałam mu język
- O TAK!!! jesteś moim seksownym aniołkiem!
- Jaki ty jesteś słodki!  Też wyglądasz super! 
Harry był ubrany w białą koszulę i garnitur młodzieżowy. Koszulę miał lekko rozpiętą i wyglądał naprawdę genialnie!!!
Jechaliśmy gdzieś znajomą trasą, 
Gdy pytałam lokowego towarzysza gdzie zmierzamy on odpowiadał tylko - TO NIESPODZIANKA! 
Wylądowaliśmy w parku, gdzie było strasznie dużo ludzi.  Jak na koncercie rockowym!
Gdy na specjalnie zrobionej scenia zobaczyłam ONE DIRECTION zdawałam zobie sprawę że będzie SZUM.
Nie wiedziałam tylko dlaczego Harry chciał abym wraz z nimi pojawiła się na tej scenie ! ...


SUKIENKA OD HARREGO : 






MAMY 28 ! JAK MYŚLICIE? DLACZEGO ONE DIRECTION TAK NAGLE GRAJĄ KONCERT W ZWYKŁYM PARKU ?  NA CZYM MA POLEGAC PLAN HARREGO  ?
PISZCIE !!! 
ROZDZIAŁ MAAAX NIE SĄDZICIE ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz