XVI
*Oczami Harrego*
- Liam, z kim gadałeś? - spytałem chociaż znałem odpowiedź. Ten cudowny głos to ja bym wszędzie poznał
- Zadzwoniłem do Pauli, żeby sprawdzić jak się trzyma
- I jak jej leci? - spytał Niall
- Wróciła do pracy w sklepie... - odparł
- A przyjedzie na finał ? - spytałem z nadzieją.
- Nie jest pewna. Musi pomagać swojej mamie . Będzie miała rodzeństwo!
" Nie jest pewna ?! " Nie ma jej kilka dni a jak tak bardzo za nią tęsknię ! Co noc oglądam nasze wspólne zdjęcia. Cierpię, bo duszę w sobie to, co naprawdę do niej czuję ! Już prawie jej się wygadałem jednak zamiast tego ją pocałowałem...Czułem wtedy jej truskawkowe usta, jej oddech...
Chciałbym aby program się skończył Chciałbym aby było już po wszystkim. Chciałbym być z Paulą! Ona sprawia że się uśmiecham, zawstydzam, peszę. Teraz dla odmiany sprawia że okropnie cierpię, ale to co się stało nei zależało od niej.
Liam do niej zadzwonił! SUPER! Ja chciałem to zrobić pierwszy. Czasem zachowuję się jak dziecko. Teraz naprzykład chciałbym przyłożyć Liamowi - z zazdrości. Bo to on miał tylko dla siebie jej cudny głos przez jakieś 10 min.
...
Z dosyć lekkiego snu wyrwał mnie sms. Awwww to był HARRY!!!
od : Harry :D
Dobry wieczór moja piękna :* Tęsnię !
____________________________________
do : Harry :D
Ty wiesz że ja też :)
____________________________________
od : Harry :D
Mam ochotę pogadać...
____________________________________
do : Harry :D
Zadzwoń jeśli chcesz!
____________________________________
od : Harry :D
Jutro! Obiecuję ;)
____________________________________
do : Harry :D
OK. Śpij! Nie wstaniesz na próbę :P
____________________________________
od : Harry :D
O to się nie martw. O kurw... Jest 2 w nocy!
Nie przeszkadzam cie już! DOBRANOC ;**
____________________________________
do : Harry :D
DOBRANOC ;*
____________________________________
Rano wstałam z bananem na twarzy. Nie mogłam się doczekać rozmowy z lokatym. On był cudowny. Tęskniłam za nim całym sercem! Zresztą za resztą zespołu też tęskniłam jednak za Harrym zdecydowanie najbardziej!
W sklepie byłam od rana. A niech se mamuśka pośpi.
Przychodzili różni ludzie. Niektórzy ku mojemu naprawdę wielkiemu zdziwieniu robili sobie ze mną zdjęcia, prosili mnie o autografy, mówili że jestem inspiracją i że w X FACTORZE nie miałam sobie równych.
To było takie kochane, że o mnie nie zapominali i że po mimo faktu iż nie było mnie w programie od kilku dni to nadal mnie sznaowali i wiedzieli kim jestem.
Po powrocie opowiadając o tym wszystkim mamie normalnie się wzruszyłam. Ona także.
Zjadłam kolację wykąpałam się, puściłam jakiś wyciskacz łez na DVD i co 2 min. zerkałam na tel. sprawdzając czy Harry nie dzwonił.
Około 22 stało się!
- Nie obudziłem cię? Powiedz że nie! - wykrzyczał
- Spokojnie kowboju. Jest GIT! Czekałam na ten telefon.
- Nawet nie wiesz jak miło usłyszeć twój głos.
- Nie wiem jakim cudem ale właśnie sprawiłeś że jestem czerwona! - zawstydziłam się
- Ja tak działam , wiesz , nawet na odległość!
- Uwielbiasz sobie słodzić co? - zasmiałam się
- No muszę skoro ty nie chcesz...- powiedział udawanym smutnym tonem
- Oj bo się wzruszę..
- A tak się okazuje, że powoduję dodatkowo też łzy na odległość więc jak twoje oczy będą mokre to się nie zdziw.
- HAHA zaraz to ja się popłaczę ale ze śmiechu! - zaczełam się rechotać
- No wiesz, to tez jest płacz
- Oj Harry Harry co ja z tobą chłopcze mam ? -powiedziałam zrezygnowana
- NIEBO! - krzyknął
- Taaa..
- Opowiadaj! Słyszałem że rodzinka ci się powiększa?
- Liam się wygadał ?
- Nie miał wyjścia
- Tak. Nie mogę się tego doczekać. Jestem podekscytowana
- Cieszę się razem z tobą. no wiesz..na odległość!
- Jezu ty jesteś niesamowity !
- No wiem - usłuszałam także udawaną skromność. - Doszły mnie słuchy że nie wbijesz na finał ?
- Chciałabym wspierać teraz mamę. Nie ma łatwo. Brzuszek urusł i nie może już wykonywać takich czynności jak przedtem.
- Rozumiem - odpowiedział trochę zawiedziony - doskonale rozumiem
- Harry kotku. Jestem z wami duchem ! Nie czujesZ?
- Tak, poczułem to dziś na próbie. Jak ze sceny zleciałem bo miałem zamiar tańczyć!
- O Boże nie! Nie tańcz!
- Teraz już wiem, ale zaraz...nawet wolne tańce zawalam ?
- Nie, no w wolnych to ty jesteś mistrzem!!
- No! Nareszcie zaczęłaś mi słodzić a mnie się to podoba!
- Cieszę się. Chłopcy śpią?
- Nie, raczej nie..
- No bo nie słychać ich
- A no bo ich tutaj nie ma. Wyszłem do parku. NIe chciałem żeby nam któś przeszkadzał, no wiesz.. w rozmowie.
- Nie nie wiem. Myślałam że w rzucaniu się poduszkami - powiedziałam z sarkazmem
- Oj jaka tyś zabawna!
- No wiem
- TĘSKNIĘ !!!
- Ja też! Nawet bardzo!
- To głupie bo nie widzimy się dopiero kilka dni..
- Tak! To rzeczywiście głupie.- odpowiedziałam z udawanym smutkiem, robiłam sobie jaja
- Oj, ty wiesz o co mi chodzi.
- Wiem, tylko się droczę!
- UUuuuuu zadziorna i zabawna! Takie lubię!
- Nie słodź mi!
- Noe obrazisz się jeśli teraz zakończę rozmowę ? Troche późno a jutro o 8 pobudka.
- O 8 ?! Harry już jest północ - wydarłam się nie marwtiąc się o współlokatorów - CZemu wcześniej nie powiedziałeś? Nie męczyłabym cię tak.
- To raczej ja cię męczyłem przez te 2 godziny. Nie ma problemu spokojnie kocico - ostatnie zdanie powiedział z lekką chrypką, co bardzo na mnie działało - Zrobię wszystko żeby usłyszeć twój głos!
- Nie słodź!
- Dziś już przestaję. Mam nadzieję że czekasz
- Mam nadzieję że wrócisz!
- Jesteś najlepsza
- POdobnie jak ty!
- Słodkich snów!
- Wzajemnie kociaku!
A więc ON tęskni!! Po tej rozmowie miałam naprawdę słodkie sny!
Twoje opowiadanie jest boskie ! Czekam na kolejny rozdział ! <33
OdpowiedzUsuńNie nudzi Ci się to nasze słodzenie ? ;D
OdpowiedzUsuńWspaniały rozdział. Czekam na więcej. <33.
Nie nudzi nie nudzi :P
OdpowiedzUsuńCieszę się że chociaż wy dzielnie komentujecie rozdziały ! jestem wam za to naprawdę serdecznie wdzięczna !! <3