XVIII
Wieczorem wystroiłam się i poszłam na spotkanie z loczkiem.
Zdziwiło mnie gdy na naszym ulubionym miejscu zobaczyłam jakiegoś zakapturowanego kolesia. Po chwili okazało się że to Harry.
- Jeny człowiecze! Nie poznałam cię - przytuliłam się do Hazzy
- Musiałem się tak ubrać bo paparazzi są wszędzie
- No w sumie racja. Czemu chciałeś się spotkać.
- Stęskniłem się i chciałem pogadać na osobności. Dobra odpowiedź ? - zapytał z uśmieszkiem
- - Nawet bardzo. Dzisiaj w sklepie myślałam że zawału dostanę!
- To był mój pomysł żeby wpaść - puścił mi oczko - ale broń Boże nie chciałem twojego zgonu
- chyba ci wierzę - usmiechnęłam się lekko
- Naprawdę przepraszam że się nie odzywałem.
- Okej, rozumiem.
- Cały czas myślałem o Tobie!
- Naprawdę? - spytałam z niedowierzeniem
- TAK! W moim życiu nie pojawił się nikt bardziej wyjątkowy.
- Nikt? Przecież wszyscy mówią że jesteś z FLACK.
- Co to, to nie! To pomysł menadżera. Chce żeby płyty sie sprzedawały. Chodzimy na niby. ALe zakończę to już niedługo!
- Czyli ty do niej nic nie czujesz?
- Na miłość Boską nie!!! - wykrzyczał
- Upewniam sie tylko spokojnie - pogładziłam go po twarzy
- Jest tyle słów które chcę ci powiedzieć, ale boję się że nie starczy mi czasu.
- Jestem tu i mamy dużo czasu - puściłam mu oczko
- Nie , nie mamy. Muszę cię gdzieś porwać.
- łooo.... nie dam się tak szybko!
- Nie jestem tego taki pewien. W te 6 mies. trochę przypakowałem
- I głos ci się zmienił. Już tak nie piszczysz - zaśmiałam się
- No wiesz - powiedział oburzony - chodźmy lepiej bo zaraz sie obrażę!
Te słowa wywołały u mnie nagły napad smiechu ale zgodziłam sie pójść z Harrym
Zaszliśmy do znajomej mi dzielnicy. Nieopodal mieszkała Maddie
-Yyyy Harry, twój dom jest w przeciwną stronę - zauważyłam
- Mylisz się - powiedział szczerząc zęby
- Jestem pewna że ty tu nie mieszkasz!
- A jednak...
Stanęliśmy pod wielkim, pięknym i nowoczesnym domem.
- Kupiliśmy go tydzień temu.- powiedział LOKOWATY
- My? - spytałam wchodząc do domu
Niall ganiał za Zaynem który trzymał jego ulubione chrupki. Liam starał sie ogarnąć wszystkie kartony z ich rzeczami
- Halo!? - krzyknął na całą posesję Hazza - Dama w domu!
W tym momencie chłopcy w szybkim tempie podeszli do mnie.
- Gdzie Lou? - spytałam
- Czyżbym usłyszał soje urocze imię ? - z zza drzwi wychylił się brunet - O! chłopcy! Jezu, jak mi za was wstyd
W odpowiedzi na te słowa wszyscy zaczęli sie śmiać.
- Przygotowuję kolację ale nie mogę rozpracować jeszcze niektórych sprzętów. Harry słonko pomożesz? - Lou pocałował loczka w policzek co u mnie wywołało wewnętrzny rechot.
- Może potrzebujecie kobiecej ręki? - zaproponowałam
- Paula skarbie, nie żartuj! Nie jestes jeszcze kobietą! - powiedział Zayn - Ale mogę ci pomóc!
- Eeej! - powiedziałam oburzona i walnełam Zayna w brzuch
- Tak, tak.. Chodź , oprowadzę cię po domu a nasi kucharze przygotują nam coś mam nadzieję jadalnego.Tylko spójrz na Nialla! biedak z głodu umiera. - dodał Zayn
Poszłam z nim. Chłopcy mieli naprawdę duże pokoje z łazienkami. Znajdował się tam nawet specjalny pokój gościnny, sala do gier... Na zewnątrz był ogromny ogród z basenem!!! Byłam zachwycona tym miejscem. Czułam, że będę tu stałym bywalcem :)
- KOLACJA! KOLACJA! - wołali na przemian Lou i Harry - Jeśli wam nie będzie smakować to nas to nie obchodzi. I nie próbujcie krytykować naszej wykwintnej kuchni!
Chłopcy przyrządzili pyszne spaghetti. Smakowało wszystkim a najbardziej Niallowi, który wylizał nawet swój talerz.
Po kolacji Zayn postanowił pozmywać , co oczywiście wszystkich zadziwiło ale ten stwierdził, że jeśli w domu jest płeć żeńska to chętnie to zrobi.
Ja postanowiłam pomóc chłopcom sie rozpakować. Poszło szybko. Nawet nie zauwarzyłam jak czas mi szybko zleciał. Ani się obejrzałam a była już 23!
- Chłopaki chętnie bym wam jeszcze pomogła ale chyba już czas na mnie - powiedziałam
- Przestań! Jak my wogóle mogliśmy się zgodzić abyś nam tu tyle czasu pomagała! - powiedział z wyrzutem Niall
- Daj spokój, sama chciałam! A teraz pytanie: który mnie odprowadzi?
Wszyscy automatycznie spojrzeli na Harrego, a ten sie troszkę zarumienił
- No bez jaj! - powiedział całkiem czerwony Hazza - Odwiozę cię samochodem bo na spacery jest już zdecydowanie za ciemno.
Tak więc pożegnałam się z chłopakami , którzy zasugerowali żebym wpadła następnego dnia, ale tym razem bez sprzątania. Od razu się zgodziłam..
W NASTĘPNYM ROZDZIALE DOWIECIE SIĘ WKOŃCU CZY PAULA I HAZZA BĘDĄ RAZEM!!!
MIAŁAM DODAĆ 2 ROZDZIAŁY ALE ZROBIĘ TO JUTRO BO DZIŚ MUSIAŁAM SIĘ pRZYGOTOWYWAĆ...
OTÓŻ JUTRO MAM EGZAMIN PRÓBNY ZAWODOWY ! ŻYCZCIE MI SZCZĘŚCIA I TRZYMAJCIE KCIUKI !!! ( nie dziękuję żeby nie zapeszyć ) <3
Rozdział świetny i dodaj szybko kolejny !
OdpowiedzUsuńPowodzenia na egzaminie !! <333
Super rozdział. ;*
OdpowiedzUsuńJak egzamin ? Trzymałam kciuki. <33.