24
Rano wstałam , wzięłam prysznic i zeszłam na dół do chłopaków.
Liam i Harry robili sniadanie.
- O! Widzę że nasz kochany śpioszek już wstał - Niall pocałował mnie w policzek
- Dzień Dobry! - powiedziałam lekko sie uśmiechając
- Dobrze się już czujesz? - spytał Zayn całując mnie w czoło
- Jest okej. Mam prośbę. Nie traktujcie mnie jak upośledzoną osobę. Wiem, do czego mogło wczoraj dojść i naprawde chcę o tym zapomnieć. Dziękuję wam za to że jesteście mili ale nie musicie się litować.
- My tylko chcemy cię zapewnić że zawsze możesz na nas liczyć - powiedział Lou
- Wiem i naprawdę szczerze wam za to dziękuję. KOCHAM WAS!
Zjedliśmy śniadanie przy zabawnych anegdotach chłopaków.
Naprawdę bardzo sie starali żebym o wszystkim zapomniała.
Byłam im za to strasznie wdzięczna.
Na posterunku policji okropnie się denerwowałam. Harry złapał mnie za rękę bardzo mocno i powtarzał że wszystko będzie dobrze.
Sama nie wiedziałam jak dalej z nami będzie. Byłam jednak pewna że nadal go kochałam...
Po przesłuchaniu poprosiłam chłopaków aby odwieźli mnie do domu, byłam wykończona. Nie mogłam uwierzyć w to co się stało . Byłam zagubiona. Na początku chłopcy nalegali żebym wróciła z nimi, nie zgodziłam się. Następnie stwierdzili że ktoś powinien być ze mną cały czas. Powiedziałam jednak że dam sobie radę, podziękowałam im, pożegnałam całując każdego w policzek.
Harry zaproponował że odprowadzi mnie pod drzwi na co się zgodziłam.
- Czy wszystko jest okej ? - spytał niepewnie
- Tak. Dzięki za wsparcie na policji.
- Nie masz za co dziękować. Jestem przy tobie i będę.
- Jesteś kochany - lekko sie od niego uśmiechnęłam
- Mam pytanie - zaczął
- Tak?
- Dasz znać jak to wszystko przemyślisz?
- Oczywiście. Potrzebuję tylko trochę czasu.
- Rozumiem. Uciekam bo chłopaki sobie pojadą.
- Taaa widzę już minę Liama - zażartowałam
- Kocham cię - pocałował mnie w policzek
- Wiem - uśmiechnęłam się i weszłam do domu - ja też cię kocham - pomyślałam
Gdy miałam już pójśc do swojego pokoju tata zawołał mnie do kuchmi
- Paula, musimy pogadać - rzekł
-Mam sie bać ?
- No co ty - poklepał mnie po plecach
- Więc o co chodzi?
- Wiesz że lecimy za 2 dni z mamą do Katowic, bo chcemy aby Mandy była w 100% polką?
- Tak wiem. Wolna chata! - krzyknęłam z radością
- No wiesz! - oburzyła się mama
- Żartuję przecież!
- No, a domyślasz się że plajtujemy? - spytał ojciec ze smutkiem
- Tak, wspominałeś o tym.
- Znalazłem mieszkanie w Polsce. po narodzinach wracam tu po ciebie i lecimy do Polski. Na zawsze.
Słowa taty zawaliły mi cały świat. Kochałam Polskę ale to tu, w Londynie czułam sie szczęśliwa. Miałam tu przyjaciół, chłopaka.
Wybiegłam z kuchni z płaczem. Chciałam aby to był tylko zły sen.
Najpierw nie doszły gwałt teraz przeprowadzka.Lepiej te wakacje poprostu nie mogły się zacząć - pomyślałam.
Następnego dnia poszłam do chłopaków bay opowiedzieć im o moim marnym losie...
Hellooou ! <3 Jak się podoba ? Jutro dodaję nowy rozdział, może nawet ze 2 :D Zobaczycie jak zareagują chłopaki na przeprowadzkę Pauli :D
Jak myślicie Harry będzie walczył o ten związek ? ODPOWIADAJCIE <3
Ja uważam, że Harry będzie walczył o ten związek, ale nigdy nic nie wiadomo.. Już się nie mogę doczekać kolejnego rozdziału ! <333
OdpowiedzUsuńRównież uważam, że Harry się nie podda. Będzie walczył. :P
OdpowiedzUsuńDawaj kolejny. <3.