25
- Paula! Już się stęskniłaś? - miło przywitał mnie Zayn
- No ba! A po za tym mam do was prośbę - odpowiedziałam przytulając go
Zayn zawołał wszystkich , którzy ciepło mnie przywitali a potem usiedli na kanapach uważnie mnie słuchając
- A więc mam prośbę
- Zrobimy dla ciebie dosłownie wszystko - stwierdził Lou
- cieszę się. No bo.. za 2 dni lecę do Polski i muszę spakować wszystkie rzeczy a samej zajmie mi to co najmniej rok.
- Oooo.. Lecisz na wakacje do rodzinnego kraju. SUPER! Ile cię nie będzie? -spytał Niall
- No szybko nie wrócę - odpowiedziałam
- Czyli lecisz na całe wakacje ? - spytał Liam
- Nie, nie. Chyba mnie do końca nie zrozumieliście. Wylatuję na stałe.
- Że jak ?! - krzyknęli wszyscy
- Tak, to niestety prawda
- Ale... jak to?! TY NIE MOŻESZ - powiedział Harry
- Nawet nie chcę ale firma taty upada. Tu nie ma co szukać, a rodzice znaleźli dla nas mieszkanie w moim rodzinnym mieście.
- Ale może jest jakiś sposób... - wymyślał mój loczek
- Nie ma mowy! Sama nie gadałam o tym z ojcem bo wiem jaki on jest uparty.Nikt nie zdoła mu pomóc, bo on na to nie pozwoli.
- NIE PUŚCIMY CIĘ - darł się Zayn
- Taaa... teraz na poważnie. Pomożecie mi?
- Czy ty se żartujesz? Mamy ci pomóc sie spakować żebyś nas zostawiła - spytał z wyrzutem Lou - Nie z nami te numery! Nie pomożemy ci odejść!
- Przecież stwierdziłeś że zrobicie dla mnie dosłownie wszystko - przypomniałam
- WSZYSTKO OPRÓCZ TEGO - dodał Liam
- Może uda się jakoś to wszystko naprawić? - powiedział z nadzieja Harry
- Tak jak już mówiłam tata jest niezwykle uparty. Tylko cud mógłby sprawić że zostaniemy! Nie mam zbyt dużo czasu. Pomożecie czy mogę sobie iść?
- Pomożemy ale najpierw chciałbym pogadać na osobności - powiedział Harry zabierając mnie do swojej sypialni
- Naprawdę chcesz wyjechać? -spytał smutno siadając obok mnie na łóżku
- Nie chcę ale nic tu po nas.
- Może twoi rodzice zgodzą się żebyś została u nas?
- Macie wolny tylko ten 1 miesiąc, a potem co? ten pomysł chyba nie ma sensu....- stwierdziłam
- Ale... co z nami ? -spytał z pojedynczą łzą w oku
- Uważasz, że związki na odległość mają szanse?
- No niewiem. Jeszcze nigdy nie byłem w takiej sytuacji
- Sam widzisz...Ja będę w Polsce. Ty bedziesz w wielu innych krajach..
- Przecież zawsze możemy dać koncert w Polsce - przerwał mi
- Tak i co? Będziecie w Polsce przez 1 dzień. Uważasz że w tak krótki czas się soba nacieszymy ?
- Niewiem. Poprostu szukam jakiegoś rozwiązania! Nie chcę cię stracić
- Doceniam to ale chyba nie mamy żadnych szans ...
- I tak poprostu chcesz się poddać? - spytał
- Wiesz, że nie chcę, ale nie mamy innego wyjścia!
- Przecież ja sobie nie dam rady bez ciebie!
- Będzie dobrze - pogłaskałam go po policzku - Pewnie wpadnę do was na jakiś koncert
- Ale to już nie będzie to samo...
- Wie, ale co zrobić...
- Nie wierzę w to co ty mi teraz mówisz! Gdyby powiedziała to taka Flack to jeszcze bym jej bilety na samolot kupił. Ale kiedy ty mi to mówisz to czuję, że serce mi pęka i świat sie zawala - powiedział łkając
- Niestety. Taka jest prawdziwa rzeczywistość. Gdy szłam do X factora tata powoli przygotowywał mnie do myśli o przeprowadzce. Między innymi dlatego byłam tak zdeterminowana żeby to wygrać i mu pomóc.
- To kiedy wylatujecie ?
- Za 2 dni. Rodzice wylatują juz dziś bo mama będzie rodzić w Polsce.
- Bedziemy mieli strasznie mało czasu na pożegnanie!
- Wiem...-
Harry czule mnie pocałował.
- Bądź ze mną jeszcze przez te ostatnie dni. PROSZĘ.
- Jesteś wariatem
JEST NOWY ROZDZIAŁ :D Co MYŚLICIE? CZY OJCIEC PAULI DA SOBIE POMÓC?
Paula nie może wyjechać. Jej tata musi dać sobie pomóc.. Czekam na kolejny rozdział. <333
OdpowiedzUsuń