niedziela, 24 czerwca 2012

IMTBL - ROZDZIAŁ 35

                                                                                   35
- Te , lala. Co ty sobie myślisz? Napuściłaś na mnie tego swojego kolesia z potarganą fryzurą i jesteś zadowolona? - spytała wściekła Maddie. Stała w towarzystwie... Brada i Michaela!
- Przestań! Odwal się ode mnie! Żyj wreszcie swoim zyciem!
- Zapomniałaś co ci powiedziałam na festynie ? Nigdy sie mnie nie pozbędziesz! 
- Powinnaś się zgłosic do psychiatry! 
- Jeśli mówimy o zgłaszaniu - zaczął Michael - to co ty sobie kurwa myślałaś kapując na mnie u gliniarzy ? 
- To co powinnam Michael. Chciałeś zrobić mi krzywdę! Nigdy bym sie tego po tobie nie spodziewała! - wydarłam się 
- Chyba jeszcze mnie nie znasz! - odparł przysuwając się do mnie
- Kotku! Co ty wyrabiasz? - spytała zdziwiona Maddie
- Maddie jest moją dziewczyną - pochwalił mi sie ten dupek
- No to gratuluję wam serdecznie. Pasujecie do siebie. A teraz zejdźcie mi z drogi. - odparłam
- Nie pozbędziesz sie mnie! - krzyknęła ta suka
- Spadówa! - rzekłam próbując się przedrzeć przez tą " świętą trójcę" 
- Nie pchaj mnie dziwko! - darła się 
- Spieprzaj mi z widoku paszczurze - dodałam
- Przesadziłaś kurwo! - krzyczała szarpiąc mnie 
Ciagnąc przepychankę z Maddie odwróciłam się by się uwolnić od jej łap. Usłyszałam straszny huk wmojej głowie i osunęłam się na ziemię.
W oddali słyszałam dźwięk mojego dzwonka w komórce i głosy:
- Wyłącz to idiotko!
- Próbuję! Może zadzwonimy na pogotowie..
- Mam już zawiasy, jak byś nie wiedziała. Teraz to napewno trafię za kraty
- Uciekajmy ludzie! Ktoś tu biegnie!!! Oni napewno po kogoś zadzwonią!

Zamknęłam oczy chyba z własnej woli.
Nie miałam siły mieć ich otwartych.
Zamknęłam oczy i film mi się urwał...


* Oczami Harrego * 
- Zostaw ją w spokoju! - mówił do mnie Louis - Ona chyba ma prawo być trochę sama? 
- Super! - krzyknąłem wściekły - Wyłączyła telefon
-Widzisz? Daj jej jakieś 2 godzinki. Pewnie zaraz do nas wpadnie.

'Pół godziny później'
Jedząc płatki myślałem, dlaczego ona nie chce ze mną gadać...
Zastanawiałem się czy zeszłej nocy popełniłem jakiś błąd...
- O kurde! Ten nasz park to strasznie popularny sie ostatnio zrobił - krzyknął Niall z salonu
- O co chodzi? - spytałem zaciekawiony
- Właśnie patrzę na wiadomości. Coś sie tam chyba wydarzyło bo jest tam duużo fotoreporterów.
Próbowałem zadzwonić do Pauli. Po nieudanej próbie poszłem ze śniadaniem do Nialla

" O godzinie 12.15 w Londyńskim parku stał się straszny wypadek.
Ok 18-nastoletnia dziewczyna została napadnięta przez 2 mężczyzn i 1 kobietę.
Z tego co wiemy dziewczyna leży w śpiączce. Prosimy bliskich o zgłoszenie się do szpitala, aby dowiedzieć się więcej " 
Usłyszałem w reportażu.

- Ludzie nie mają litości - spuentowałem
Na końcu reportażu dziennikarz pokazał zdjęcie tamtej dziewczyny...
Wyplułem płatki, które miałem w buzi.
- Czy to...- zacząłem się krztusić
- Jedziemy do szpitala!!! - krzyknął stojący za mną Zayn

 I jak wrażenia ?
Szczerze to pisząc to miałam dreszcze....

2 komentarze:

  1. Jestem ciekawa co teraz będzie z Paulą.. Mam nadzieje, że szybko z tego wyjdzie i wszystko będzie dobrze. Czekam na kolejny rozdział. <3

    OdpowiedzUsuń
  2. o matuchno. ; *
    zajebisty rozdział. ciekawa jestem ciekawa co bd dalej z Paulą. ;D
    Czekam na kolejne rozdziały. =*

    OdpowiedzUsuń